fbpx

Dziś trudno sobie wyobrazić komunikację w internecie bez używania znaków na klawiaturze do wyrażania radości, zdziwienia czy smutku. Przyjrzyjmy się historii emotikonów, sprawdzimy jak wpłynęły na komunikację oraz wyjaśnimy, czym różnią się od emoji.

Emotikony starsze od komputerów – czyli jak to się zaczęło?

Koncepcja emotikonów nie jest taka nowa, ponieważ kultury od wieków używają różnych form piktogramów jako wyraz emocji. Na przykład starożytni Egipcjanie używali hieroglifów.

Niektóre źródła podają, że już w 1635 roku notariusz Jan Ladislaides ze słowackiego Trenczyna stawiał „buźki” na dokumentach potwierdzających zgodność finansów miasta. Jeżeli wszystko się zgadzało, to rysował uśmiechniętą buzię, jeżeli nie, to smutną.

Robert Herrick w swoim poemacie „To Fortune” w 1648 roku zawarł zdanie „Tumble me down, and I will sit, Upon my ruins, (smiling yet:)”. Trwa spór historyków o to, czy „uśmieszek” jest jedynie błędem w druku, czy też artysta, znany ze swojego humorystycznego podejścia do życia, celowo dodał go do wiersza.

W 1862 roku, w transkrypcji przemówienia Abrahama Lincolna, zamieszczonej w New York Times pojawił się zapis „(applause and laughter ;)”. Do dziś trwają dyskusje odnośnie tego, czy był to zamierzony zabieg, czy raczej edytorska pomyłka. Czy redaktor amerykańskiego dziennika użył emotikona na sto lat przed jego rozpowszechnieniem?

źródło: https://archive.nytimes.com

Prawie dwadzieścia lat później, amerykański magazyn Puck zaproponował własne wersje emotikonów. Tym razem redaktorzy gazety opatrzyli artykuł opisem i zadbali o to, by wszelkie połączenia kropek, myślników i nawiasów były w pełni zrozumiałe dla odbiorców.

Emotikony z magazynu PUCK

Za osobę, która spopularyzowała najbardziej znane buźki uważa się amerykańskiego wykładowcę i informatyka Scott Fahlmana. W 1982 roku zirytowany nieporozumieniami użytkowników uczelnianego Internetu, nierozumiejących żartobliwego charakteru wypowiedzi, zaproponował użycie znaków: “:-)” i “:-(“. Ten drugi, miał być stosowany w celu zaznaczenia, że dana wypowiedź powinna być traktowana po prostu na serio.

I tak emotikon stał się stałym elementem wewnętrznej korespondencji pracowników naukowych uczelni, a później bardzo szybko zdobył popularność również w innych szkołach. Wówczas też zaczęły powstawać coraz to nowe ideogramy – na przykład zdziwiona bądź szeroko uśmiechnięta „minka”.

Wiadomość Scotta Fahlama na temat emotikon

Od tego czasu emotikony zaczęły rozpowszechniać się w cyfrowej komunikacji, przybierając coraz bardziej złożone formy. W ciągu kilku następnych lat ich użycie było już na tyle popularne, że słowo emoticon znalazło się nawet w słowniku języka angielskiego.

Ideogramy „bez nosów” – „:)” – pojawiły się natomiast prawdopodobnie w latach 90. XX wieku – użytkownikom telefonów komórkowych było łatwiej pominąć myślnik podczas szybkiego pisania wiadomości tekstowej.

Obecnie emotikony nie są już tak popularne – zostały wyparte przez emoji, które obejmują znacznie więcej znaków i nie ograniczają się jedynie do wyrażania emocji.

Jak powstały emoji i jak je odróżnić od emotikon?

Za twórcę emoji w formie jaką znamy dzisiaj, uznaje się japończyka pracującego dla NTT DoCoMo – Shigetaka Kurita. To on jako pierwszy zaproponował dodanie emotki serca do pagerów, a po wielkim zainteresowaniu tą funkcją, postanowił wprowadzić ją do komunikacji internetowej i mobilnej. Samodzielnie zaprojektował pierwsze ideogramy bazujące wizualnie na postaciach, jakie znamy z mangi i kanji oraz wybranych przez siebie elementów życia codziennego i wraz z grupą specjalistów (w 1999 roku) zaimplementował je do aplikacji i-mode, która później szeroko rozpowszechniła się w całej Japonii. Co ciekawe, Shigetaka stworzył swoje emotikony jako bazowe wzorce, które miały być później przeprojektowane przez profesjonalistów, trafiły one jednak do wersji finalnej produktu.

Emoji dla użytkowników telefonów SkyWalker DP-211SW

No dobrze! Ale jak właściwie odróżnić emoji od emotikonów? Emoji to japońskie słowo oznaczające 'piktogram’. Powstało z połączenia słów e – obraz i moji – litera. Choć emoji także mają pomóc w wyrażaniu emocji czy szybkim przekazywaniu treści, różnią się od emotikon tym, że obejmują również przedmioty, miejsca, rodzaje pogody, rośliny, zwierzęta i służą do uwydatniania wiadomości.

Rozpowszechnienie emoji poza Japonią wiąże się jednak z rokiem 2011, gdy Apple wprowadził je do telefonów iPhone. Niedługo później symbole zostały także dodane do urządzeń z systemem Android.

Z naszego podwórka

W Polsce propagatorem emotikon była platforma znana jako Gadu-Gadu. W czasach, kiedy Internet udostępniany był najczęściej jeszcze łączem telefonicznym, ten komunikator wywołał prawdziwą rewolucję w czatowaniu. Nigdy wcześniej Polacy nie używali emotek w rozmowach na taką skalę.

Rewolucja Unicode

Szerokie rozpowszechnienie emoji rozpoczęło się w 2010 roku, kiedy to przypisano konkretnym emocjom kody Unicode. Od tego czasu każda z nich oznaczana była tą samą grafiką, można powiedzieć, że były to emocjonalne fonty. Podobnie jak w przypadku krojów pisma, tak i tutaj każdy z twórców mógł dowolnie zaprojektować swoją ikonę w sposób dla siebie odpowiedni. Oprócz dodatkowych emocji, do odpowiednich kodów przypisane zostały także uśmieszki, które aplikacje rozpoznawały i zamieniały na odpowiedniki graficzne.

Ta sama emocja przedstawiona przez różnych twórców

Po co nam emotikony?

Odpowiedź jest oczywista – chodzi o przekazanie emocji. W mowie odbywa się to za pośrednictwem natężenia głosu, artykulacji, mimiki, które są bardzo ważnym elementem w komunikacji interpersonalnej.

Już w 2013 roku na łamach prestiżowego dziennika „Social Neuroscience” stawiano, popartą badaniami, tezę, że „ludzki mózg reaguje na emotikony w taki sam sposób, w jaki reaguje na twarz człowieka”.

Poszczególne kanały przekazu informacji mają zróżnicowany wpływ na kształtowanie ogólnej oceny wypowiedzi. I tak treść wyrażona poprzez słowa wpływa jedynie w 7 proc. na interpretację przez odbiorcę, przekaz zawarty w tonie głosu decyduje w 38 proc., a to jaki mamy wyraz twarz w czasie przekazywania komunikatu w 55 proc. – to dane wynikające z różnych naukowych źródeł.

Poznaj znaczenie 10 najbardziej popularnych emotikonek?

  1. Uśmiechnięta buźka oznacza radość. Zazwyczaj możemy je wprowadzić robiąc 🙂 lub :D.
  2. Zmieszanie, zakłopotanie czy zawstydzenie możemy pokazać przez użycie emotikony z zaciśniętymi zębami. Jeśli popełniliśmy jakiś błąd, może ona oznaczać przyznanie się do niego. Możemy również wykorzystać w zamian :s
  3. Zapłakane buźki z uśmiechem wykorzystywane są w momencie, w którym nie możemy opanować śmiechu. W formie podstawowych znaków interpunkcyjnych możemy do tego wykorzystać :’)
  4. Jeśli czujemy się niezręcznie, możemy wykorzystać emotikonę uśmiechniętej buźki z kropelką na czole. Zamienić ją można na ^^”.
  5. W sytuacji ogromnego zachwytu i zauroczenia najlepiej wykorzystać emotkę buźki, która zamiast oczu posiada serduszka. Ewentualnie zaskoczenie możemy okazać przez połączenie 😮 oraz ♥.
  6. Wysłana emotka puszczająca całusa nie jest czymś niezrozumiałym. Tę emotkę możemy także wysłać każdemu, komu jesteśmy za coś wdzięczni. Znaki interpunkcyjne odpowiadające za całusa to :*.
  7. Jesteśmy z czegoś dumni to najlepiej sprawdzi się emotikona z okularami przeciwsłonecznymi. Zamiennie można w tym przypadku używać 8).
  8. Uśmiechnięte postaci wystawiające język mogą być rozumiane jako zaczepka. Często natomiast wykorzystuje się je w momencie, w którym odbiorca zrozumiał naszą wiadomość zbyt poważnie. Wysłanie 😛 lub ;P może rozluźnić atmosferę.
  9. Jeśli jest nam bardzo przykro to emotka zapisana jako :'( wyjaśni wszystko.
  10. ❤️ w różnych kolorach mają różne znaczenia, w zależności od portalu i poziomu relacji z odbiorcą. Podstawową jest oznaka miłości, niezależnie od wybranego koloru serduszka. Serduszko również możemy wprowadzić za pomocą <3 lub kombinacji klawiszy Alt+3 (♥).

Chwilowa moda czy kierunek na przyszłość?

Nie ulega wątpliwości, że emotikony i emoji zmieniły nasz sposób komunikacji i na stałe wpisały się w kanon komunikacji w internecie. Emoji to dzisiaj już nie tylko sposób na urozmaicenie prywatnych rozmów czy humorystyczny akcent w wiadomościach e-mail, ale też narzędzie w działaniach marketingowych i SEO, które może wpłynąć na lepszą rozpoznawalność marki i przyczynić się do wzrostu ruchu na stronie czy potencjalnej konwersji. Stosując emoji warto pamiętać, żeby były jak najlepiej dostosowane do tego, co chcemy przekazać, a także, żeby korzystać z nich z umiarem. 😉

Co u nas nowego?

2022-09-19T20:19:39+00:00
Przejdź do góry